*Oczami Alex*
Po śniadaniu chłopaki obejrzeli jakiś film. Ja poszłam do siebie, żeby zaprojektować jeszcze raz swój pokój, bo tam ten projekt gdzieś zginął. Gdy skończyłam zeszłam na dół. W salonie siedział tylko Harry.
-Gdzie jest reszta??-spytałam
-Zayn z Pezz gdzieś tam Louis z El też. Liam umówił się z Sophią a Niall z kolegą. A ja zostałem, żeby móc spędzić trochę czasu z moją dziewczyną sam na sam.-odpowiedział mi
-Aaa...Ta ja wam nie będę przeszkadzać-udałam, że jestem bardzo smutna, spuściłam głowę i powoli poszłam w stronę swojego pokoju. Harry zerwał się z kanapy. Złapał mnie w pasie i odwrócił.
-Chodzi o Ciebie, głuptasie-pocałował mnie
-Wiem.
-Wariatka, ale kochana wariatka
-To też wiem
-Co dziś robimy???
-Miałam pojechać do sklepu, żeby wybrać jakieś farby i meble
-Aaa...-Harry trochę posmutniał
-Ale sklep nie zając nie ucieknie-od razu na twarzy pojawił mu się ten uroczy uśmiech-To co robimy-dodałam
-Chodź
-Ale gdzie??
- Nie gadaj tylko chodź. To rozkaz.
-Tak jest kapitanie
-Wariatka
-Ale kochana. Sam tak mówiłeś-skoczyłam mu na barana.
Weszliśmy do jego pokoju. Zeskoczyłam z niego, a on przyciągnął mnie do siebie. Objął w pasie i zaczął całować. Delikatnie położył mnie na łóżku. W tym momencie zadzwonił mi telefon
-Muszę odebrać, to Zayn
-Halo, Zayn
-Hej siostra przeszkadzam??
-Nie skąd. Coś się stało??
-Nie tylko chciałem wiedzieć czy nie jesteś na mnie zła, że tak wyszliśmy bez słowa
-Nie, nie jestem zła.
-Ufff...To dobrze. Muszę kończyć. Kocham Cię
-Ja Ciebie też
-Papa
-Papa
To słodkie, Zayn się bał, że będę na niego zła, że nic nie powiedział, że wychodzi. W końcu nie musi się już tłumaczyć, ma 21 lat. Ale cały czas będzie dla mnie tym małym Zaynem co się o mnie troszczy
-Co chciał-spytał Harry
-Czy nie jestem na niego zła.
-A za co byś miała być na niego zła.
-Za to, że nic mi nie powiedział, że wychodzi
-No to już wszystko wyjaśnione. To co teraz robimy???
-Nie wiem. Możemy obejrzeć jakiś film
-Mi pasuje.
-To ja przyniosę coś do picia a ty wybierz film-powiedziałam do niego uśmiechając się
-Okey-Harry wstał i pocałował mnie w czoło.
Poszłam do kuchni i otworzyłam lodówkę. Same piwo. Dobra jest jedna butelka czerwonego wina. Wzięłam ją i dwa kieliszki
-Może być wino??-spytałam
-Tak. Co powiesz na "Obecność"??
-Okey
Usiadłam na kanapie, Harry włączył film, otworzył wino i wlał je do kieliszków. Podał mi jeden. Napiłam się i postawiłam kieliszek na podłodze. Przytuliłam się do Harrego. Film się skończył, przez cały czas byłam przytulona do Hazzy.
-Zjadłam bym coś-powiedziałam biorąc ostatni łyk wina
-W Niall się zabawiasz-Harry uśmiechnął się
-Tak-odpowiedziałam mu kładąc się na jego kolanach.
-Chodź zrobię Ci coś do jedzenia.
-Za chwilę.
-Dobrze
Leżałam na jego nogach chyba 15 min. Jak on jest przy mnie to tracę rachubę czasu. Podniosłam się.
-No to co propozycja ze zrobieniem jedzenia nadal aktualna??-spytałam
-Tak. Pod jednym warunkiem
-Jakim??
-Pójdziesz ze mną do kuchni.
-Okey. A po co??
-Bo gdy Cię nie ma przy mnie czuję się taki samotny. I chyba umarł bym z tęsknoty.
Suuuuuuuuuuuuuuperrrrrrr!:D Czekam na next!:)
OdpowiedzUsuńJoasia.
Widzę, że wprowadziłaś nowy szablon. JEST SUPER! zresztą tak samo jak kolejny rozdział :D Czekam na następny;)
OdpowiedzUsuńP.S. "Bo gdy Cię nie ma przy mnie czuję się taki samotny. I chyba umarł bym z tęsknoty."- ale Hazza jest romantyczny!!!!<3333333333333
Zgadzam się z Zuzanną zarówno jeśli chodzi o szablon jak również o rozdział.
OdpowiedzUsuńAle z tej Alex jest szczęściara. Też bym chciała mieć takiego chłopaka jak Harry, albo jeszcze lepiej takiego jak Tommo;););););););););););)
Całuję Lilka:*********************