*Oczami Harrego*
Cholera, jakie ja mam szczęście, że tak cudowna dziewczyna jaką jest Alex została moją dziewczyną. W końcu ją znalazłem. Wszystkie moja byłe nie miały tego czegoś co ma ona. Te jej oczy, ten uśmiech, to jest to czego szukałem. Tak. To ona jest tą jedyną. To przy niej chce się zestarzeć, mieć z nią dzieci, oświadczyć nie na szczycie wieży Eiffla. Obudzić się codziennie obok niej. I nie obchodzi mnie to czy Zayn zaakceptuje nasz związek. Kocham ją najmocniej na świecie. To jest mój skarb i nie oddam go nikomu. Nigdy. W tym momencie usłyszałem jej piękny głos.
-Harry mogę Ci zadać pytanie.
-Oczywiście, że tak.
-Kogo kochasz??
-Ciebie.
-A jutro kogo będziesz kochał??
-Ciebie
-A pojutrze??
-Nadal Ciebie
-A za pięć lat??
-Inną
-Kogo??
-Naszą córkę.
Złapała mnie za koszulkę i przyciągnęła do siebie. Zaczęliśmy się całować
-To co mi zrobisz dobrego do jedzenia??
-A co byś zjadła??
-Nie wiem. Co szef poda to zjem
-No dobrze.
Alex usiadła na blacie i zaczęła się przyglądać jak gotuje. Nagle drzwi się otworzyły. Nie wiedzieliśmy kto to.
-Ale jestem głodny- powiedział
-Niall-powiedzieliśmy razem
-Ty ciągle jesteś głodny- powiedział Zayn
-Halo, jest tu kto??-spytał Louis
-Tak jesteśmy z kuchni-powiedziała moja przyszła żona
-Hej siostra-Zayn podszedł do niej i pocałował ją w policzek
-Hej.Gdzie reszta?
-Człapie się
-Siema. Harry co gotujesz? Hej Alex
-Hej-odpowiedziałam mu witając się z Louisem i Liam
-Nic dla Ciebie-odpowiedziałem mu
-Dlaczego??
-Gdybyście przyszli wcześniej to bym dla was też ugotowała. A tak to starczy dla dwóch osób.
-No dla mnie i dla kogoś jeszcze
-Nie dla mnie i dla Alex. A Ty sobie sam coś ugotuj.
-Jesteś chamskim
-Daj mu to spaghetti. A nam ugotujesz coś lepszego.-Alex uśmiechnęła się do mnie
-Dobra. Proszę Niall. Spaghetti dla Ciebie. A wy na co macie ochotę.??
-Na lazanie.
-No to ładnie.-powiedział Liam
-Co jest??-spytała go Alex
-Niall uwielbia lazanie.
-No cóż wybrał spaghetti. A tak w ogóle gdzie jest Pezz i El??
-Pezz pojechała na próby a gdzie jest El to mnie nie pytaj tylko Louisa.-odpowiedział jej Zayn
-El pojechała do domu, bo jej mama się źle czuje czy coś takiego-powiedział Lou
-Kiedy El się dowiedziała, że jej mama jest chora??
-Dziś po południu
-Aha. A kiedy Pezza się dowiedziała, że dziś jedzie na próby??
-Dwa dni temu. A co??
-Co za małpa. Nie pożegnała się ze mną. Ja jej dam.
-Co robiliście jak nas nie było-spytał nas Liam
-Film oglądaliśmy. I gadaliśmy o wszystkim i o niczym-odpowiedziałam
-A jaki film oglądaliście??-spytał Niall, którego budzi cała była w sosie
-Niall jesz jak małe dziecko. A oglądaliśmy "Obecność". A co??-odpowiedziała mu Alex
-Co robimy po obiedzie??-spytałem
-Nie wiem-odpowiedzieli mi Niall, Liam, Louis i Zayn
-Ja jadę do sklepu wybrać farbę i jakieś meble do pokoju. Przecież nie będę Ci ciągle zabierać pokoju.-odpowiedziała mi uśmiechając się
-Przestań, ta sofa jest bardzo wygodna
-A Liam, kiedy poznam twoją dziewczynę??
-Nie wiem
-Lazania gotowa
Alex zeskoczyła z blatu i usiadła przy stole pomiędzy mną i Zaynem. Niall właśnie skończył jeść i ciągle się nam przyglądał jak jemy.
-Nie no nie mogę.
-Ale czego. Lazani?? Nie smakuje Ci-spytałem
-Nie lazania jest pyszna. Ale nie mogę patrzeć na Niall, jak mam się ciągle przygląda jak jemy.
-Sama powiedziałaś, że wybrał spaghetti.-wtrącił się Zayn
-No wiem, ale ja nie jestem z lodu. Masz Niall. Ja i tak już się najadłam-Alex przesunęła talerz w jego stronę. Teraz dowiedziałem się, że moją dziewczyna jest najcudowniejsza na świecie.
Wow!! Ahhh ale z Hazzy szczęściarz!;) I standardowo czekam na next:P
OdpowiedzUsuńJoasia
Awwww! It's so sweet!:D Najlepszy rozdział wg mnie jak dotąd;););)
OdpowiedzUsuńCałuje Lilka:********