-Możecie mi powiedzieć o co wam chodzi-spytałem. Czemu mama czepia się każdej mojej dziewczyny.
-Harry wież kim ona jest-moja siostra dziwnie na mnie spojrzała
-A o co wam dokładnie chodzi?
-O to, że ona jest niebezpieczna.
-Czyli??-moja mama z siostrą trochę przynudzały
-Ona się biła, paliła. Można by wymieniać w nieskończoność.
-No to wiem. Zaskocz mnie czymś
-Harry nie odzywaj się tak do siostry
-Mamo mam już 20 lat i sam decyduje o swoim życiu i o tym z kim się spotykam.
-Jak Ty się odzywasz do mamy
-Normalnie.-miałem dosyć więc wyszedłem i poszedłem na dół.
-Pokłóciłeś się przez zemnie z rodziną?-spytała moja Al
-No i co z tego? Tylko Ty się liczysz- pocałowałem ją i w tym momencie do salonu zbiega moja kochana siostrzyczka. Odepchnęła mnie od Alex i spoliczkowała ją.
-Co Ty robisz?-Alex próbowała się powtrzymać, żeby nie uderzyć Gemmy. Ale ona się na nią rzuciła. Zaczęła ją szarpać po włosach, Al zasłoniła twarz. Ja Louis i Zayn odciągnęliśmy Gemmę od Al. Na szczęście się udało. Louis i Zayn trzymali Gemmę pod ścianą a ja podszedłem do Al.
-Nic Ci nie jest?-spytałem
-Twoja siostra nawalała mnie pięściami.
-Nie Al to nie jest moja siostra. Po tym co zrobiła już nią nie jest.
-Co tu się stało.-spytała moja mama z przerażeniem jak zobaczyła, że Zayn i Lou trzymają Gemmę pod ścianą. - Puśćcie ją
-Niech pani najpierw wychowa córkę-powiedziała zdenerwowana Alex
-Widzisz jak ona się odzywa
-Mamo zejdź z niej. A twoja córeczka nie jest święta, przed chwilą rzuciła się na Al i zaczęła ją bić.
-Zasłużyła na to
-Harry proszę Cię trzymaj mnie, bo zaraz przyłożę i twojej mamie i siostrze.
-Lepiej będzie jak już pójdziecie.
-Nie mam mowy. Zostajemy tu i dopóki tu jesteśmy nie masz prawa zbliżać się do mojego syna.
-O Boże jaka pani jest zabawna.-Alex tylko się uśmiała a przy okazji i my
-Ali co Ci jest-Jess właśnie schodziła z Niallem
-Ta o to osoba mnie pobiła- Al wskazała na Gemmę. Jess tylko się uśmiechnęła
-Jak zobaczę, że zbliżasz się do Harrego. To pożałujesz tego.
-Ciekawe co mi zrobisz. Znowu pobijesz? Proszę Cię ty nawet nie potrafisz mocno spoliczkować
-Jeszcze się przekonasz
-Tak- Al złapała mnie za koszulkę i przyciągnęła go siebie i namiętnie pocałowała. Oczywiście odwzajemniłem jej pocałunek.
*Oczami Alex*
-Harry nie wiedziałam, że masz taką zabawną siostrę i mamę.
-Ja też nie wiedziałem-obydwoje się uśmiechnęliśmy
-Twoja matka chyba nie będzie zadowalana z tego co mówisz
*Oczami Anne*
Wyjęłam telefon i wybrałam numer do mamy Zayna i tej całej Alex
-Hej Trisha
\-Witaj Ann. Co się stało?
-Tak. Twoja córka Alex rzuciła się na moją i zaczęła ją bić-Alex wyrwała mi telefon
*Oczami Alex*
-Mamo nie słuchaj tych bzdur ja się nie rzuciłam na Gemmę tylko ona na mnie
-A dlaczego się na Ciebie rzuciła?
-Bo całowała się z Harrym
-Słucham?
-Tak mamo Harry to mój chłopak. Zayn nie ma nic przeciwko
-To jaka to było od początku
-No więc Zayn się dowiedział, że jestem z Harrym i powiedział, że nie ma nic przeciwko no to my się pocałowaliśmy a Zaza powiedział, że mamy się nie obściskiwać na jego oczach, więc poszliśmy na górę, chyba nie muszę Ci mówić po co tam poszliśmy
-No nie musisz. Co było dalej?
-No i ktoś zapukał myślałam, że to Zaza więc nie otwieraliśmy i po paru minutach ktoś wchodzi i okazało się, że pukała siostra Hazzy a weszła jego mama. No i nie podoba jej się, że jestem z Harry a później Gemma mnie spoliczkowała a potem rzuciła się na mnie. Zaza, Lou i Hazza odciągnęli ją ode mnie. I tak to było. A i jeszcze dopóki mama Harrego i jego siostra tu będą to mam się nie zbliżać do Harrego.
-Czyli Ann i Gemma zostają?
-Tak a co?
-To ja też przyjadę z tatą i dziewczynami, bo nikt nie będzie rzucał się na moją córkę
-Kocham Cię mamo
-Ja Ciebie też.
-Do zobaczenia
-Papa
-Jak to do zobaczenia?-spytał Zaza
-Mama z tatą i dziewczynami przyjeżdżają
-Jak to?
-Normalnie, przecież z Bradford do Londynu jest 3 godziny i 30 minut.
Przepraszam, że taki krótki, ale jakoś ostatnio nie mam weny. Mam nadzieje, że mimo wszystko podoba wam się. Przepraszam też, że tak długo nie dodawałam, ale szkoła, praca domowa, kartkówki, klasówki itd.
Nie spodziewałam się takiej reakcji ze strony mamy i siostry Hazzy!!!! WTF??? Jak one tak mogą?!!!!! Przecież każdy ma prawo popełniać błędy i to nie musi od razu skreślać tej osoby!!!!! Nie podoba mi się ich zachowanie!!!!!
OdpowiedzUsuńJoasia
Wow! Widać, że Gemma też potrafi dbać o swoją rodzinę. Będzie zgrzytać między nią a Alex. Osobiście współczuje Harry'emu. Będzie miał niezły orzech do zgryzienia, bo widzę, że Al i Gemm'a mają niezłe charakterki.
OdpowiedzUsuńCałuję Lilka;***************
Ja napiszę tylko proszę jak najszybciej będzie to możliwe o następny rozdział:)
OdpowiedzUsuń