sobota, 12 kwietnia 2014

Rozdział 29

Siedziałam w pokoju Harrego. I rozmyślałam nad wszystkim. A w szczególności nad tym dlaczego moje życie jest tak pojebane. W pewnym momencie do pokoju wchodzi mój brat.
-Co się stała Zaza?
-Nic tylko jestem ciekawy co tu będzie się działo jak mama przyjedzie-powiedział mój brat
-Ja też, ale cieszę się, że przyjadą
-Ja się cieszę podwójnie.
-Dlaczego
-Po pierwsze rodzice z dziewczynami przyjeżdżają a po drugie Ty jesteś szczęśliwa-uśmiechnęłam się do Zazy i go przytuliłam. Nagle do oczu napłynęły mi łzy
-Co się stało?
-Brakuje mi jej. Brakuję mi mojej małej An
-Mi też jej brakuję
-Dlaczego wszystko co najgorsze musi mnie spotkać
-Nie mów tak. Proszę
-Gdyby nie Ty już dawno by mnie tu nie było.
-Alex
-Co??
-Czemu Ty o wszystko się obwiniasz
-Bo to wszystko moja wina
-Nie prawda
-Prawda, prawda-ktoś zapukał do pokoju
-Proszę-powiedział Zayn. To była Pezza
-Chodźcie na dół, bo ktoś chcę nam coś powiedzieć
-Okey-Zayn za jedną rękę złapał Pezz a za drugą mnie. Zeszliśmy na dół.
-Proszę, proszę Zayn. Dwie panny-powiedział Lou
-Ej jedna jest moja-powiedział Harry. Jego mama spojrzałam się na mnie dziwnie, a ja próbowałam powstrzymać się od śmiechu-Chodź do mnie-dodał. Podeszłam do Hazzy i usiadłam mu na kolanach. A on mnie pocałował. Słyszałam jak Zaza wzdycha.
-Harry ale ja i tak będę kochał Al mocniej od Ciebie
-Nieprawda
-Prawda
-Skończcie z tym sporem. Kocham was oboje i oboje jesteście na pierwszym miejscu razem z Pezzą, Elcią, Jess, mamą, tatą, Wali, Doni, Safąą i -nie dokończyłam, bo ugryzłam się w język-Zrozumiano?
-Tak jest -Powiedzieli chórkiem.
-Z tego co wiem to ktoś chciał nam coś powiedzieć-powiedział Zaza
-A tak. A więc ja i Jess-Niall spojrzał na mnie-jesteśmy razem
-Super. Gratulujemy-powiedzieliśmy chórkiem. Widziałam, że Gemma zjeżdża mnie wzrokiem.
-Od kiedy jesteście razem-spytał Liam
-Od naszej gry w butelkę
-Czemu się ukrywaliście?-spytała El
-Tak jakoś wyszło-powiedziała Jess
-Co was skłoniło to tego, żeby powiedzieć nam, że jesteście razem
-Ja. To miałam powiedzieć tylko ciągle Niall mi przeszkadzał
-Wariatka.-powiedział Zayn
-Nie to jest kochana wariatka-powiedział Hazza
-Właśnie Zayn ja jestem kochaną wariatką-Zaza tylko się uśmiechnął. Nagle ktoś zapukał Liam poszedł otworzyć. Po chwili do salonu wchodzi Wali z wielką walizką. Ja zaczęłam się śmiać
-A Ty z czego się tak cieszysz?-spytałam moja najstarsza siostra, która stanęła obok Wali
-Z niczego-nadal miałam bekę i z tego wszystkiego z kolan Harrego zsunęłam się na podłogę. Leżałam tam i się śmiałam
-Cało Alex-usłyszałam głos taty
-Harry pomóż mi wstać-po chwili Harry znalazł się tuż obok mnie i wyciągnął rękę w moją stronę a ja jeszcze bardziej zaczęłam się śmiać.
-Nie chcesz po dobroci- Harry wsadził ręce pod moje plecy i mnie podniósł. Ja nadal się śmiałam
-Z czego ona tak się śmieje-spytał Louis
-To jest Alex nigdy się nie dowiesz-powiedziała Safaa. Jak ja ją kocham. Harry postawił mnie przed moimi rodzicami. Opanowałam się-Już uspokoiłaś się
-Tak. Mamo, tato, Dani, Wali, Saff to jest Harry
-Odkrywcza jesteś-powiedziała Wali
-Mój chłopak



Udało się napisać. Przepraszam, że tak długo nie dodawałam, ale muszę poprawić oceny. Przepraszam też, że rozdział jest krótki. Obiecuję się poprawić. Idę teraz na trzy do szkoły i później mam 11 dni wolnego. Może uda się dodawać rozdziały codziennie jak nie to na pewno co drugi dzień. Mam nadzieje, że mimo wszystko rozdział wam się podobał. Proszę komentujcie.

3 komentarze:

  1. Rozdział jak zwykle super!:) Czekam na nn:)
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział prze prze przecudny:D Śmiałam się do łez jak go czytałam. Nie mogę się doczekać kolejnej części.
    Całuję Lilka;**********

    OdpowiedzUsuń
  3. Next, next, next i jeszcze raz next BŁAGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń