niedziela, 15 czerwca 2014

Rozdział 42

Poszłam do pokoju, żeby się spakować. Miałam dylemat co zabrać. Wywaliłam wszystko z szafy na podłogę. Co brałam rzucałam na łóżko. Wyjęłam też walizkę z pod łóżka. W tej chwili do pokoju wchodzi Jess.
-Hej Jess co jest??
-Nic
-Jak to nic, przecież widzę. Wiesz dobrze, że przede mną nic się nie ukryję
-Wiem i to dobrze
-No to mów co się dzieje
-Od dwóch tygodni spóźnia mi się okres. Powiedziałam Niallowi, że może będziemy mieć dzieci, a on się ucieszył. Trzy dni temu byłam u ginekologa i powiedział, że nie jestem w ciąży tylko mam torbiele na jajniku-z oczu Jess poleciały łzy
-Wszystko będzie dobrze skarbie-usiadłam obok niej na łóżku
-A jak nie??
-Nie mów tak. Jak ja mówię, że będzie dobrze to będzie dobrze. Tak czy nie tak??
-Tak-Jess lekko się uśmiechnęła
-Co ja mam powiedzieć Niallowi??
-To co mi??
-A jeśli mnie rzuci
-Ta ja mu przyłożę aż się biedaczek nie pozbiera
-Jesteś najlepszą przyjaciółką na świecie
-Wiem -przytuliłam ją
-Kocham Cię Ali
-Ja Ciebie też
-Co to za wyznania miłośne-powiedział Nialler opierając się drzwi
-Powiedz mu
-Okey. Niall możemy pogadać??
-Jasne
-Niall pamiętaj, że boks ćwiczyłam, więc radzę uważaj co mówisz
-Ali nie strasz go tak
-No dobra. Ale pamiętaj
-Dobrze-Nialler wyszedł z Jess. Mam nadzieję, że jej nie rzuci inaczej chłopak pożałuje tego co powiedział
-A Ty nad czym tak rozmyślasz??- spytał Hazz strasząc mnie
-Możesz mnie tak nie straszyć. Chcesz żebym zawału dostała
-Nie. Nie przeżył bym tego
-No ja mam nadzieję
-Widzę, że piękny bałagan zrobiłaś
-Oj bez przesady. Aż takiego wielkiego bałaganu tu nie zrobiłam
-Nie wcale
-Gdzie jest moja walizka
-Pod łóżkiem
-To weź mi ją wyjmij
-Okey-muszę przyznać, że Harry miał racje lekki bałagan zrobiłam, ale jak chce ze mną skończyć reszte życia to musi się do tego przyzwyczaić.
-Ej to twoje piosenki-z moich rozmyśleń wyrwał mnie ten jego seksowny głos
-Eeee...co??
-Pytałem się czy to twoje piosenki-Harry wskazał niebieską teczkę
-Tak, ale ich nie czytaj, bo są głupie

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo, bardzo przepraszam, że tak długo musieliście czekać na ten rozdział, ale zbliża się koniec roku i trzeba poprawić oceny. Mam nadzieję, że pomimo moje długiej nieobecności i tak rozdział będzie wam się podobam. Obiecuję się poprawić, wiem, że już to mówiłam na tym razem na serio.

3 komentarze:

  1. Rodzial jak zawsze super ale szkodaze taki krotki :(
    czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niall przecież taki nie jest, z pewnością zaopiekuje się Jess (mam taką nadzieję).
    A rozdział jak zwykle super!:)
    Czekam na nn!:D
    Całuję Lilka ;*******************

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie... Ja Cię po prostu zamorduje jak nie płaczę, bo coś się dzieje z Al to teraz ryczę, bo współczuje Jess.. Ale cieszę się, że ma ona przy sobie Al, Niall'a i resztę chłopców! Czekam na nn.
    Joasia

    OdpowiedzUsuń