Gdy dolecieliśmy na miejsce nie mogła w to uwierzyć. Jestem w Paryżu z Harrym. Obróciłam się wokół własnej osi. -I jak podoba się??
-Bardzo. Jesteś najcudowniejszym chłopakiem na świecie-pocałowałam go-Kocham Cię. Wiesz-dodałam gdy oderwaliśmy się od siebie
-Wiem Skarbie. Ja Ciebie też kocham-Harry pocałował mnie jeszcze raz-To co odwieziemy bagaże do pokoju i mała wycieczka po Paryżu
-Tak-odpowiedziałam mu radośnie. Pojechaliśmy do hotelu. Harry wziął z recepcji kluczyk do naszego pokoju. Pokój był przepiękny.Wyszłam na balkon. Widok był nieziemski. Było widać wieżę Eiffla. Harry podszedł do mnie i przytulił.
-Ładnie tu-powiedziałam
-Poczekaj wieczorem będzie jeszcze ładniej.-odwróciłam się przodem do Harrego. A on wpił się w moje usta. Nagle tą cudowną scenę przerwał dźwięk mojego telefonu.
-Hallo
-Hej siostrzyczko
-Cześć Zayn
-Przeszkadzam??
-Mam być miła czy szczera
-Najpierw miła
-Nie skąd Ty miałbyś mi przeszkadzać. Nie wiem skąd masz takie pomyśly
-Dobra teraz szczera
-Tak przeszkadzasz. Coś się stało??
-Nie tylko chciałem spytać czy dolecieliście szczęśliwie
-Gdybyśmy nie dolecieli szczęśliwie to czym bym teraz z Tobą rozmawiała
-Przepraszam że zadzwoniłem. Cześć
-Zayn poczekaj. To ja powinnam Cię przeprosić. Ty się o mnie martwisz a ja jestem dla Ciebie oschła. Tylko postaw się w moje sytuacji gdybyś gdzieś poleciał z Pezzą a ja bym do Ciebie zadzwoniła w trakcie jak się całujecie też byś bym na mnie zły
-Masz rację. Sorry. Dobra nie będę Ci zabierać więcej czasu. Miłej zabawy wam życzę
-Dzięki
-Kocham Cię
-Ja Ciebie też
-Papa
-Pa
-Co chciał??
-Pytał się czy dolecieliśmy szczęśiwie
-To co czas na wycieczkę-pokiwałam tylko szczęśliwie głową. Harry złapał mnie za rękę. Wyszliśmy z hotelu. Chodziliśmy ścieżkami Paryża. Harry mi opowiedział o paru miejscach. Ale ja i tak go nie słuchałam, bo byłam za bardzo podekscytowana tym, że tak idealny chłopak jakim jest Harry zabrał mnie to takiego miasta. Do Miasta Miłości.
-Alex czy Ty mnie w ogóle słuchasz?-spytał z lekkim uśmieszkiem na tworzy
-Szczerze to nie. Ale nie gniewasz się?? Prawda
-Nie, nie gniewam się. Ale za moje pół godzinne gadanie bez sensu odpłacisz mi się wieczorem
-Zrobię wszystko co mi rozkażesz
-No ja myślę-spojrzałam na zegarek była godzina 17
-To co teraz??
-Teraz pójdziemy do hotelu i przygotujesz się na wieczór
-A co jest wieczorem??
-Niespodzianka
-A to zrobię się na bustwo
-Mam taką nadzieję-Hazza pocałował mnie krótko. Ruszyliśmy w stronę hotelu. Gdy weszliśmy do pokoju usiadłam na łóżku i zaczęła szukać czegoś na dzisiejszy wieczór.
-To ja idę się wykąpać zanim Ty wejdziesz do łazienki
-Hahaha
-I tak wiem, że mnie kochasz-Hazz zniknął za drzwiami łazienki
-Wcale nie-krzyknęła, żeby mnie usłyszał
-Ale ja i tak wiem swoje słońce-odpowiedział mi a ja się tylko uśmiechnęła pod nosem-Wiem też że teraz się uśmiechnęłaś pod nosem
-Wcale nie
-Wcale tak
-A Ty co masz tu ukrytą kamerę zamontowałeś czy co??
-Nie po prostu dobrze Cię znam-nic mu już nie odpowiedziałam, bo słyszałam że odkręcił wodę. Znalazłam sukienkę i wszystkie potrzebne mi rzeczy. Po półgodzinie Harry wyszedł z łazienki w ręczniku owiniętym wokół pasa
-Masz już wolną łazienkę
-Ile mam czasu
-Półtorej godziny
-Powinnam się wyrobić
-Jak nie to wchodzę do łazienki i zabieram Cię taką jak byś stało nawet gdybyś była w samym ręczniku
-Okay-weszłam do łazienki. Od razu odkręciłam wodę. Rozebrałam się i weszłam do kabiny. Umyłam się i przy okazji głowę. Po zakończonej kąpieli owinęłam się w ręcznik. Zrobiłam makijaż i wysuszyłam włosy. Później się ubrałam w czerwoną sukienkę. Na samym końcu zakręciłam włosy na lokówkę. Wyrobiłam się z wszystkim w godzinę i dwadzieścia minut.
-I jak wyglądam??-spytałam. Harremu odjęło chyba mowę-Ziemia do Harrego Stylesa. Hallo. Pomódka
-Co?? Mówiłaś coś
-Tak pytałam się jak wyglądam??
-Ślicznie. Przepięknie. Przecudownie.
-Dobra, już wiem. Dziękuję
-To co idziemy??
-Tak
Jaki ten rozdział jest słodki. Ahhhh aż się rozmarzyłam. Dziękuje za poprawę podłego humoru!;********* Mam tylko nadzieję, że nic nie popsuje tej sielanki. Już chyba Alex wystarczająco się nacierpiała.
OdpowiedzUsuńCałuję Lilka;*****
No nareszcie ta nudna sielanka! Jak ja na nią czekałam! Bardzo dziękuję;**********
OdpowiedzUsuńCo do rozdziału to aż się rozmarzyłam z chęcią też bym wyleciała do Paryża. Alex ma szczęście jest w mieście zakochanych ze swoim lubym. Tak doszłam do wniosku, że jej to stanowczo za dobrze (taki żarcik należy się dziewczynie za to wszystko co przeszła).
Rozdział boski. Czekam na nn.
Joasia
Przepraszam za długą nieobecność, ale znowu miałam szlaban. A niech gęś kopnie moich rodziców! Przeczytałam wszystkie rozdziały, które miałam zaległe i muszę przyznać, że są coraz lepsze. A co do tego jest super! Chcę już kolejny!
OdpowiedzUsuń