![]() |
| strój Alex |
-Jak się czujesz??-spytał mnie Louis
-Dobrze-odpowiedziałam siadając Zaynowi na kolach
-Moja mała siostrzyczka
-Już nie jestem tak mała
-Dla mnie zawsze będzie -Zayn pocałował mnie w czoło.
-Czy ktoś widział mój telefon-spytała Jess
-Tak-odpowiedział jej Liam-Proszę-podał go jej
-Dziękuję. O mam nieodebrane połączenie.
-O kogo??-spytałam
-Odd...-jej twarz posmutniała-od Jamesa
-Jakiego Jamesa???-spytał Louis. Gdy Jess powiedziała, że James do niej dzwonił zamurowało mnie. Czego on chcę. Miałam nadzieje, że już nigdy nie usłyszę jego imienia ani go nie zobaczę. Łzy zaczęły spływać mi po policzku. Jess podeszła do mnie i mocno przytuliła. Tylko ona znała prawdę.
-Będzie dobrze. Zobaczysz-próbowała mnie pocieszyć. Kiwnęłam głową.
-Ali co jest???-spytał mój brat
-Zayn, nie pytaj. Jak będzie chciała to powie-usłyszałam głos Harrego
-Okey-Zayn pocałował mnie w policzek
-Będzie tak siedzieć i użalać się, czy zrobimy coś pożytecznego??
-A co masz na myśli???-spytał Niall wychodząc z kuchni.
-Najlepsza rzeczą na poznanie się jest gra w szczerość. Co wy na to???
-Okey. To kto zaczyna??-spytał Liam
-Idziemy w kolejności od najstarszego do najmłodszego
-Czyli?????-spytał Soph
-Soph z którego jesteś miesiąca??
-Z lutego
-A którego??
-9
-Okey. Czyli tak pierwszy Louis potem Zayn później Liam, Niall, Sophia, Harry, Jess i ja. A gramy tak, że pytania zadajemy do kogo chcemy.
-A nie lepiej w butelkę.
-Ale mieliśmy grać w szczerość
-No to będziemy tylko zasady tak jak w butelce
-Czyli??
-No, że Louis kręci wypada na Harrego. Lou zadaje mu pytanie on na nie odpowiada i później Harry kręci-Niall jak się rozgada to już nie skończy
-A to okey. To najpierw przynieś butelkę.
-Już się robi-Niall poszedł do kuchni po butelkę i po chwili wrócił- Mam. To kto zaczyna??
-Louis-odpowiedział mu Liam
Niall podał butelkę Louisowi. Jak zawsze wypadł na mnie
-Alex. No to jakie jest twoje marzenie???
-Moje marzenia już się spełniły-Zayn się na mnie dziwnie popatrzył. W tym momencie Jessice znów zadzwonił telefon. Widziałam po jej minie, że to James.
*Oczami Jess*
Znów zadzwonił mi telefon. To był James czego on chcę.
-Odbierz-powiedziała Alex
-Halo
-Hej Jess. Co tam u Ciebie???
-Czego chcesz??
-Niczego. To już nie można zadzwonić do koleżanki
-Od kiedy my się kolegujemy
-Od zawsze
-Dobra James przeć do rzeczy.
-No dobra. Ty na pewno wiesz gdzie jest Ali.
-Nie wiem gdzie ona jest.
-Wiesz, wiesz tylko nie chcesz mi powiedzieć.
-Ja naprawdę nie wiem gdzie ona jest
-Nie oszukuj, bo pożałujesz jak ona, że ode mnie uciekła.
-Uciekła, bo traktowałaś ją jak służącą
-Nie traktowałam. Zadam Ci jeszcze raz pytanie. Gdzie on jest??
-Nie wiem.
-Wiesz. Wiem, że jest w Londynie
-No to jak wiesz gdzie jest to po co mnie się pytasz.
-Bo nie znam adresu
-A skąd ja mam go znać??
-Bo poleciałaś do niej
-Skąd to wiesz??
-Twoja mama mi powiedziała
-I tak Ci go nie podam.
-Posłuchaj mnie jeśli mi nie powiesz to twoja rodzina na tym ucierpi.
-Zostaw moją rodzinę w spokoju. Oni nic Ci nie zrobi, ja też nie.
-Ale Ali zrobiła
-Ciekawe co??
-Uciekła ode mnie?
*Oczami Alex*
Nie mogła słuchać tej rozmowy. On grozi, że zrobi coś rodzinie Jess. Nie mogłam na to pozwolić. Wyrwałam jej telefon.
-James powiedz czego Ty chcesz ode mnie
-A proszę a jednak wiedziała gdzie jesteś
-Zostaw ją i jej rodzinę w spokoju. To my mamy nie zakończone sprawy a ich w to nie mieszaj
-Mądra dziewczynka
-Czego chcesz??
-Ciebie.
-Chyba kpisz
-Nie. Posłuchaj mnie uważnie. Jeśli mi nie podasz swojego adresu to twoja rodzina pożałuje. Pamiętaj, że mam coś co może Cię ukorzyć a przy okazji twojego braciszka.
-Odwal się od mojej rodziny.
-Podaj mi adres
-Po moim trupie
-Po twoim nie ale czemu nie po twoim bracie
-Teraz to Ty mnie posłuchaj. Jeżeli coś stanie się moje rodzinie albo rodzinie Jess to pożałujesz, że mnie w ogóle poznałeś. Zrozumiałeś
-Jak zwykle ostra. Mówiłem Ci, że takie bardzo lubię
-Jesteś żałosny
-A Ty to niby nie
-Nigdy nie podam Ci adresu.
-Nie zapomnij, że nadal mam coś co się upokorzy
-Powtarzasz się
-Dobra jak chcesz. Za pół minuty twoje zdjęcia znajdą się w necie. Chcesz tego???
-Dobra, masz gdzie zapisać.
-Tak.
-Baker Street 4/5
-Grzeczna dziewczynka
-Coś jeszcze
-Nie. Do zobaczenia niedługo.
-Część

Next! Next! Next! BŁAGAM!!!!;****
OdpowiedzUsuńJoasia
No nieźle. Akcja się rozkręca, ciekawe co się będzie działo dalej.
OdpowiedzUsuń;********