wtorek, 15 lipca 2014

Rozdział 47

*Oczami Harrego*
Obudziłem i zobaczyła przepiękny widok. Czyli jak Alex śpi wtulona w mój tors. Strasznie się ucieszyłem jak się zgodziła zostać moją żoną. To jest dziewczyna moich marzeń. Usłyszałem dźwięk mojego telefonu. Sms od Louisa
"Jeśli chcecie przedłużyć wyjazd to możecie, bo Paul dał nam jeszcze dwa tygodnie wolnego.
A Alex niech się nie martwi o córkę, bo my tu się świetnie ją zajmujemy
Tommo"
Paul dał nam jeszcze wolne. Co mu się stało. A zresztą to nie ważne. Ważne, że będę mógł spędzić więcej czasu z moją przyszłą żoną i córką. Alex zaczęła się budzić
-Dzień dobry kochanie-ucałowałem jej policzek-Jak się spało??
-Z Tobą zawsze cudownie-uśmiechnęła się uroczo
-A jak się czujesz??-wolałem się upewnić czy dobrze się czuje czy nie, bo niby nie jest już dziewicą ale wcześnie była gwałcona, więc.
-Cudownie. Która godzina??
-11:30
-Dzisiaj mi to nie przeszkadza. Od kogo dostałeś sms-a?
-Od Louisa
-A co pisał??
-Że Paul dał nam jeszcze dwa tygodnie wolnego
-To fajnie, ale mimo tego chcę wrócić dzisiaj, bo stęskniłam się za małą
-Okay. Dla Ciebie wszystko
-Kocham Cię
-Ja Ciebie też Księżniczko
-O której mamy samolot
-O 14:30
-To muszę zacząć się szykować-Alex wstała z łóżka
-Masz jeszcze dwie i pół godziny
-Ale z Tobą moje szykowanie trwa długo-nachyliłam się i pocałowała mnie a ja ją pociągnąłem i leżała na mnie
-Teraz Cię nie puszczę
-Harry
-Alex
-Tak wiem ładne mam imię ale puść mnie
-Muszę?
-Tak
-To Cię nie puszczę
-Proszę-zrobiła maślane oczka
-No dobra-puściłem ją. Alex założyłam moją koszulkę, bo ciągle byliśmy nadzy, po naszej upojniej nocy. Alex krzątałam się po pokoju a ja ciągle leżałem na łóżku i przyglądałem się jej.
-Harry nie chcę Ci nic mówić ale ja chciałabym coś jeszcze zjeść a już jest 12:45 więc, mógłbyś ruszyć swoje szanowne cztery litery i się ubrać, bo walizkę masz już spakowaną
-Spakowałaś mnie?? Kiedy??
-Przed chwilą. Tylko mi nie mów, że nie zauważyłeś
-Nie za bardzo byłem zafascynowany twoją sylwetką niż tym co trzymasz w rękach-Alex się uśmiechnęła
-Na krześle masz naszykowane ubranie, a teraz wstawaj, bo chce pościelić łóżko
-No dobra-zwlokłem się z łóżka, i poszedłem do łazienki. Przebrałem się w ciuchy, które naszykowała mi Ali. Gdy wyszedłem z łazienki Alex siedziała na walizce
-Pomożesz, bo nie mogę jej zapiać-uśmiechnąłem się pod nosem. Podszedłem do niej i zapiąłem walizkę
-Dziękuję-Alex położyła ręce na moim karku i mnie pocałowała
-Od dzisiaj będzie już tak zawsze
-To znaczy??
-Będziemy się razem budzić i już na zawsze będziemy razem
-Forever Together
-Dokładnie. To co idziemy coś zjeść a potem wracamy do domu
-Tak. Już myślałam, że zapomniałeś o tym jedzenia a mi tak w brzuchu burczy, że zaraz nie wytrzymam i będziesz mnie musiał nieść na rękach
-Okay-wziąłem ją na ręce i poszliśmy do windy. Alex na sobie miała spodnie, bluzkę na ramiąłczka i kurtkę. Poszliśmy do jakieś małej restauracji, która się znajdowała niedaleko hotelu. Gdy zjedliśmy wróciliśmy do hotelu po bagaże i żeby się wymeldować. Złapałem moją narzeczoną za rękę i ruszyliśmy w stronę lotniska. Na miejscu byliśmy o 14:15. Po odprawie weszliśmy na pokład i zajęliśmy miejsca. Gdy już usiedliśmy i samolot ruszył Alex położyłam moją głowę na ramieniu i zasnęła. Wystąpiły jakieś turbulencje. A później nie pamiętam co się stało, bo urwał mi się film.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak myślicie co się stało Harremu i Alex??
Czy przeżyją??
 A może któreś z nich zginie??
Piszcie w komentarzach co o tym sądzicie

2 komentarze:

  1. Uduszę Cię własnymi rękoma. Jak tylko zjawisz się w pobliżu to obiecuję Ci, że nie wytrzymam i Cię uduszę. Ani Alex ani Herremu nic nie może się stać! Rozumiesz?! Ja tego nie przeżyję. Ugh!!!! Ty chyba kochasz jak ja ryczę przy czytaniu Twojego bloga... Po prostu sprawia Ci to radość. Ale obiecuję Ci, że jeśli przez tą huśtawkę nastrojów wyląduje w psychiatryku to Ty będziesz płacić za leczenie. I uważaj, wiesz ja za młoda to już nie jest i w każdej chwili mogę paść na zawał a wtedy z 22 lipca 2015 będą nici!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział po prostu cudo. Mam nadzieję, że ani Harremu ani Alex nic się nie stanie. Życzę weny i czekam na następny
    Julka -_-

    OdpowiedzUsuń