*Oczami Zayna*
Siedziałem pod salą Alex. Mojej małej Alex. Lekarze nadal ją reanimowali. Bałem się najgorszego. Bałem się, że stracę ją na zawsze. Z sali wyszedł lekarz
-Doktorze co z nią-spytałem
-Udało się. Pańska siostra jest już stabilna. Tylko cały czas jest w śpiączce
-Dziękuję
-Proszę mi wierzyć, że to był naprawdę cud. Pańską siostrę musiała uratować wielka miłość do niej. A i skończyła się już operacja Pańskiego kolegi. Jego stan jest stabilniejszy niż Pańskiej siostry, ale on też jest w śpiączce.
-Doktorze czy mogę u niej posiedzieć??
-Dobrze
-Dziękuję-lekarz poszedł. Całe szczęście, że Alex żyję już nawet wiem czyja miłość musiała ją uratować.
-Widzisz mówiłam, że Alex to silna dziewczyna i tak szybko nie odejdzie z tego świata.
-Dziękuję, że jesteś, jesteście przy mnie-położyłem jej rękę na brzuchu
-Zawsze będziemy
-Zadzwonisz do chłopaków
-Zadzwonię
Wszedłem do sali Alex. Leżała tam i oddychała. Usiadłem na jej łóżku i wziąłem ją za rękę.
*Tydzień później*
Siedziałem u niej całymi dniami. Harry leżał w tej samej sali co moja siostra. Rodzice przyjechali. Mama całymi dniami płakała, starała się to ukryć ale mu widzieliśmy. Angel ciągle się pytała kiedy mama wróci. Nie wiedziałem co mam jej odpowiedzieć. Na szczęście mam chłopaków, Perrie, Eleanor, Wali, Dani i Soff. Gdyby nie oni nie dałbym sobie rady. Często po głowie chodziły mi różne czarne scenariusze. Miałem tylko nadzieję, że się obudzą. Paul odwołam nam na razie koncerty. Fanki przychodziły pod szpital. Czasami udało im się mnie zaczepić i pytały się o Harrego ale zdziwiło mnie, że pytały się też o Alex. Mama Harrego też się dowiedziała, boję się że jak Harry się obudzi to jego mama zabroni mu się spotykać z Alex a ona tego nie przeżyje, bo zauważyłem na jej ręce pierścionek zaręczynowy. Oświadczył się jej w Paryżu tak jak ona chciała. Do sali weszli chłopcy razem z El i Pezz.
-Co z nią-spytała El
-Ciągle w śpiączce
-A co z Harrym??-spytał Louis
-Też jest w śpiączce
Nagle Alex otworzyła swoje piękne oczka.
-Gdzie ja jestem??-spytała słabym głosem
-W szpitalu
-Kim Wy jesteście??
-Nie pamiętasz nic??
-Nie, a powinnam??-do sali wszedł lekarz.
-Doktorze obudziła się ale nic nie pamięta.
-To było do przewidzenia
-Jak to do przewidzenie??-spytałem trochę oburzony
-Pacjenta przy wypadku uderzyła się mocno w głowę co mogło spowodować amnezje
-Czyli co Harry też może mieć amnezje??-spytał Liam
-Możliwe, że tak. Dowiemy się jak się obudzi.-lekarz podszedł do łóżka na którym leżała Al.-Dzień dobry. Nazywam się Fred Franklin. Chciałbym zabrać panią na badania
-Dobrze-odpowiedziała mu. Pielęgniarki zawiozły moją siostrę na badania. A ja z chłopakami zostałem przy Harrym
-Gdzie ja jestem??-powiedział Harry. On też się obudził i zadał to samo pytanie co Alex. Przypadek nie sądzę.
-W szpitalu. Cieszymy się, że w końcu się obudziłeś
-To my się znamy??-lekarz mówił, że on też może mieć amnezje
-Tak. Nazywasz się Harry Styles i śpiewasz w zespole. A my śpiewamy z tobą. Zespół nazywa się One Direction. Twoje fanki czekają na dole. Naprawdę nic nie pamiętasz-powiedział Niall
-Nie
-Lekarz mówił, że on też może nic nie pamiętać-powiedział Liam
-Czyli co Harry nie wiem nic o Alex a Alex nie wiem nic o Harrym??-spytała El
-Na to wychodzi-odpowiedział jej Louis
-Wiecie co to znaczy?-spytałem
-Nie-odpowiedzieli mi
-Mama Harrego wykorzysta to. I nie pozwoli im być razem a Alex ma na ręku pierścionek zaręczynowy
-Żartujesz??
-Nie. Musimy jak najszybciej pomóc Harremu odzyskać pamięć
-No
Siedzieliśmy na korytarzu i rozmawialiśmy jak pomóc Harremu, żeby szybko odzyskał pamięć. Przy okazji czekaliśmy na rodziców
-Gdzie jest mój syn??-spytał Pani Twist
-Lekarze go badają
-To wszystko przez tą twoją siostrzyczkę od siedmiu boleści-powiedziała Gemma
-Odczep się od mojej siostry.-powiedziała Wali
-Następna się znalazła
-Posłuchaj może ja nie potrafię się bić tak jak Alex ale trochę mnie nauczyła więc uważaj ze słowami
-Grozisz mi??
-Tak
-Wujku, gdzie jest mamusia??-An usiadłam mi na kolach
-Twoja mama ma teraz badania
-A kiedy będę mogła ją zobaczyć
-Nie wiem skarbie, ale jak już zobaczysz się z mamą to ona może Cię nie poznać
-Dlaczego??
-Bo uderzyła się w główkę i nic nie pamięta.
-To znaczy, że już mamusia mnie nigdy nie pozna-An zaczęła płakać
-Pozna tylko to musi chwilkę potrwać, ale my pomożemy mamusi odzyskać pamięć. Prawda??
-Tak
-Ale Harry wszystko pamięta-spytała mama Harrego
-Nie. Obydwoje mają amnezje-powiedział Louis
-Czyli tatuś też mnie nie pamięta
-Nie skarbie-przytuliłem ją do siebie
-Czy ona mówi na mojego brata tato??
-Tak
-Przecież to nie jest jego córka. Puszczała się nie wiadomo z kim a teraz co?? Chce żeby mój brat wychowywał jej bachora
-Zamknij się w końcu-powiedziała moja mama
-Nie odzywaj się tak do mojej córki
-Nie pozwolę, żeby ktoś obrażał moją córkę i wnuczkę
Nie wiem co napisać. Rozdział zajefajny. Tylko szkoda, że Alex i Harry nic nie pamiętają. Ale mam nadzieję, że szybko odzyskają pamięć i nic nie zaszkodzi ich związkowi. Czekam na następny
OdpowiedzUsuńJulka -_-
Odebrało mi mowę, więc powiem/ napiszę jedynie tyle: dziewczyno co Ty odwalasz?! Przecież to nie może być tak, że ani Hazza ani Al nic nie pamiętają!!!! Ja już chcę następny rozdział!!!!
OdpowiedzUsuńUgh! Ja ja nienawidzę mamy i siostry Harrego w Twoim ff! One są po prostu ugh... nawet nie mam słów, żeby je opisać. Mam nadzieję, że Al i Hazza szybko odzyskają pamięc.
OdpowiedzUsuńJoasia.