-Już nie mogę się doczekać wieczora jak zobaczę Cię w tej bieliźnie-powiedział gdy oderwaliśmy się od siebie
-Wariat. To ja pójdę się przygotować
-Okay
*Oczami Louisa*
Steruję się jak nie wiem. Co będzie jeśli coś pójdzie nie tak, albo jeśli nie przyjmie tych oświadczyn. Może zadzwonię do Alex, choć nie wiem czy odbierze. Warto spróbować. Wyciągnąłem telefon i wybrałem jej numer. Nie odbiera. To zadzwonię do Harrego. Wybrałem jego numer. Po paru sygnałach odebrał
-Hallo
-Zayn??
-No ja. Co jest??
-Jest może Harry albo Alex??
-Nie ma ich, bo poszli z An na spacer i do kina a telefony zostawili w domu, bo nie chcą żeby ktoś im przeszkadzał
-No dobra, ale Ty mi możesz pomóc
-W czym??
-Słuchaj denerwuję się jak nie wiem co
-Ale czym??
-A no tak Ty nic nie wiesz. Mam zamiar oświadczyć się Eleanor
-No to gratuluję stary. A co ja mam zrobić??
-Jak już mówiłem denerwuję się cholernie
-To nic złego. Ja też się denerwowałem i mogę założyć się, że Harry też się denerwował, ale nie ma czym. Jeśli na prawdę ją kochasz to niczym się nie przejmuj
-Mówisz??
-No
-A jeśli nie przyjmie moich oświadczyn
-Na pewno przyjmie
-Dzięki stary na ciebie zawsze można liczyć
-Nie ma sprawy. A swoją drogą to nieźle nabriołeś
-To znaczy??
-Chodzi o Alex. Nie wiem dokładniej co się stało, bo nie chciała powiedzieć, ale wiem, że nieźle sobie nagrabiłeś, bo była cała nabuzowana
-Co mam zrobić
-Porozmawiaj z nią jak wrócicie, ale teraz się tym nie przejmuj. A Alex przejdzie jak jej to wszytko wyjaśnisz
-Nie był bym tego taki pewien, bo napisała mi sms-a, żeby się cieszy, że za bardzo kocha Ellie, żeby spieprzyć nam ten wyjazd ale jak wrócę to pożałuje tego co powiedziałem
-Nie chce Cię straszyć, ale jak tak Ci napisała to jednak tak szybko jej nie przejdzie. Mogę z nią pogadać, ale nie wiem czy to coś zmieni
-Naprawdę możesz z nią pogadać??
-Tak
-Dzięki. Muszę już kończyć.
-Okay. Trzymaj się
-Dzięki. Cześć
-Na razie
No to u Alex mam przechlapane. Boję się wracać do Londynu. Dobra nie mogę teraz o tym myśleć. Później będę się martwił. Wyjąłem z walizki pudełeczko w którym był pierścionek. Mam nadzieję, że jej się spodoba. Przebrałem się w garnitur. Mam nadzieję, że to wszystko jej się spodoba i dobrze zapamięta ten dzień jak i noc. Eleanor wyszłam z łazienki. Wyglądała cudnie. Miała na sobie czarną sukienkę i do tego złotą marynarkę.
-Idziemy??-spytałem
-Tak-obdarzyła mnie cudownym uśmiechem. Wyszliśmy z hotelu. Ruszyliśmy w stronę plaży. Gdy doszliśmy naszym oczom ukazał się stoli ze świeczkami i różami. Leon dobrze to urządził. Zobaczyłem jakiegoś chłopaka który zapala świeczki. To był pewnie Leon. Ruszyliśmy w stronę stolika.
-Ty pewnie jesteś Louis-powiedział
-Tak-odpowiedziałem mu
-Leon
-Louis. To jest moja dziewczyna
-Eleanor
-Leon. Proszę siadajcie-odsunąłem Ellie krzesło i sam usiadłem.-Jeszcze tylko na chwilkę wam przerwę i znikam
-No co jest??-spytałem
-Podasz mi adres Alex, bo z chęcią ją odwiedzę
-Jasne-podałem mu nasz adres
-Dzięki. Życzę udanej kolacji i mam nadzieję, że będzie wam smakować
-Dziękujemy-powiedziałem razem z Ellie. Zaczęliśmy jeść. Muszę przyznać, że jedzenie było bardzo dobre. Gdy skończyliśmy nadeszła wielka chwila. Wstałem od stołu i uklęknąłem przed moją ukochaną. Wyjąłem pudełeczko i otworzyłem je
-Czy Ty Eleanor Calder zostaniesz moją żoną
-Tak-założyłem jej pierścionek na palec.Wyglądał ślicznie na jej rączce. El pocałowała mnie
-Kto to był??
-Leon
-No
-Przyjaciel i były chłopak Alex
-Okay
-Mały spacer
-Tak-ruszyliśmy brzegiem na spacer. Po jakiś pół godzinie postanowiliśmy wrócić do pokoju. Gdy weszliśmy do pokoju Eleanor pocałowałam mnie. Przeniosłem nas na łóżko. Tym razem postanowiłem poddać się i dać jej wolną rękę.
Ale fajnie, że El przyjęła oświadczyny Lou. Chociaż ona go tak kocha, że nie było innej opcji;););) Szkoda mi Tommo, bo czeka go dość trudna konfrontacja z Alex. Nie zazdroszczę mu, chociaż po cichu liczę, że Al do powrotu El i Lou trochę ochłonie. Coś czuję, że ten cały Leon coś jeszcze namiesza... Mam nadzieję, że to tylko moje złe przeczucia..
OdpowiedzUsuńCzekam na nn!
Całuję Lilka ;************
No to teraz czekamy na ślub. Ahhhh jakie to piękne! I Lou nie miał się co stresować, przecież wiadomo było, że Elcia od razu się zgodzi zostać jego żoną. Oni tak do siebie pasują! :)
OdpowiedzUsuńJoasia
Nie wiem czemu Louis tak bardzo się denerwował. Przecież było pewne, że Eleanor przyjmie jego oświadczyny. Mam nadzieję, że relacje pomiędzy Louisem a Alex szybko się wyjaśnią i nie będzie żadnych problemów
OdpowiedzUsuńJulka -_-