*Oczami Harrego*
Gdy Alex skończyła rozmowę rzuciła telefon Jess i pobiegła na górę.
-Jess powiesz mi w końcu co to za James i czemu Ali tak reaguje gdy usłyszy jego imię-spytał Zayn
-Zayn ona samo musi Ci to powiedzieć. Ja jej obiecałam, że nic nikomu nie powiem.-odpowiedziała mu Jess
-No dobra.
-Tylko nie teraz, mogę się domyśleć o czym rozmawiali i jak Ali podała mu adres to tym bardziej mogę się domyśleć. Ale nie męcz jej teraz. Ona potrzebuje kogoś kto po prostu przy niej będzie i nie będzie się o wszystko wypytywał. Znasz ją i wiesz jaka ona jest i że jeśli z czymś sobie nie radzi zawsze szła do Ciebie albo do mnie. I prędzej czy później przyjdzie do Ciebie i Ci wszystko wytłumaczy i poprosi żebyś jej pomógł.
-Masz racje. Harry mam do Ciebie prośbę.-zwrócił się w moją stronę
-Jak byś mógł iść teraz do niej i posiedzieć, bo ja nie wytrzymam i spytam jej się o co chodzi a wiem, że mi nie powie i już nikogo nie będzie chciała widzieć-trochę się zdziwiłem, że Zayn mnie posyła do niej ale mi to wcale nie przeszkadza. Przynajmniej będę mógł być przy niej
-Okey. Pójdę do niej
-Zrób jej gorącą czekoladę z piankami-powiedział Jess
-Okey
Poszedłem do kuchni, zrobiłem gorącą czekoladę z piankami dla niej i dla mnie. Ruszyłem na górę. Nawet nie pukałem w końcu to mój pokój a w nim moja dziewczyna. Gdy wszedłem zobaczyłem ją leżącą na łóżku i słyszałem jak płacze. Zamknąłem drzwi.
-Dla mojej księżniczki gorąca czekolada z piankami -Odwróciła się. Jej piękna buzia była cała w łzach-Tak piękna dziewczyna nie powinna płakać-uśmiechnęła się. Usiadłem obok niej a czekolady postawiłem na szafce.
-Harry-usłyszałem jej cudowny głos
-Słucham
-Przytulisz mnie
-Zawsze.- objąłem ją ramieniem. Nadal po jej policzkach spływały łzy - wszystko będzie dobrze. Kochanie
-Cieszę się, że mam Ciebie.
-Ja też się cieszę, że Ty się cieszysz-Ali uśmiechnęła się uroczo. Usiadła i oparła się o ścianę. A ja obok niej-czekolady???-spytałem
-Tak-podałem jej czekoladę.
-Harry, nie ciekowi Cię kim jest James
-Ciekowi, ale nie chcę na Ciebie naciskać. Jak będziesz chciała mi powiedzieć to powiesz
-Jesteś kochany.
-Wiem
-I skromny
-To też wiem-w końcu udało mi się ją rozśmieszy
-Powiem Ci ale obiecasz, że nikomu nie powiesz a zwłaszcza Zaynowi. Nie chcę żeby się o mnie martwił już tyle razy mi pomagał
-Ale jak nie chcesz to nie musisz mówić
-Wiem, ale muszę się komuś wygadać. Wtedy może zrobi mi się lepiej albo nie-jej twarz znowu posmutniała- Ale obiecaj mi, że nie powiesz Zaynowi.
-Obiecuje
-To dobrze. James to mój były, który mnie po prostu traktował mnie jak służącą. Zawsze jak byli jego koledzy to klepał mnie po tyłku żeby pokazać im, że daje mu się wykorzystywać. Bił mnie jak coś mu nie odpowiadało. Musiałam robić wszystko co tylko zechce inaczej dostało mi się. Raz miałam wziąć udział w sesji zdjęciowej w celach charytatywnych. Zgodziłam się. Okazało się, że to miała być reklama skąpej bielizny. Dobra zrobili mi parę zdjęć ale nie poszły do magazynu, bo się nie zgodziłam. Pewnego dnia James zaprosił swojego kolegę. Gdy przyszedł James zaczął mnie całować i ściągać mi koszulkę. Spoliczkowałam go i chciałam uciec ale mnie złapał i pobił mnie za to. Potem położy na kanapie i zaczął mnie rozbierać jego kolega przyłączył się do tego. Ale ja się z tego wybroniłam jednego kopnęłam w kroczę a drugiego popchnęłam i poleciał na szafkę i zbił wazon który spadł mu na głowę. A ja uciekając wzięłam kluczyki od samochodu i po drodze miałam wypadek i wylądowałam w szpitalu. Miałam ciężką operacje. Jess przyjechała do szpitala i powiedziała, żeby wezwała policje za to co James zrobił. Zgodziłam się. Policja aresztowała go i na to wychodzi, że już wyszedł i teraz szuka mnie i szantażuje-Ali znów zaczęła płakać
-Czym Cię szantażuję???
-Zdjęciami
-Jakimi???
-Z sesji. Odkupił je od fotografa.
-To czemu mu się nie sprzeciwisz??
-Bo wrzuci te zdjęcia do neta. I one upokorzą mnie i przy okazji Zayna i was.
-Dlatego podałaś mu adres?
-Tak
-Nie płacz. Masz mnie i chłopaków. Będzie dobrze nie pozwolę Cię skrzywdzić.
-Kocham Cię
-Ja Ciebie też-otarłem jej łzy
-A tak sam z siebie tu przyszedłeś??
-Nie Zayn mnie przysłał.
-Serio???
-Tak, też się zdziwiłem
-Ale mi to nie przeszkadza-pocałowała mnie
-Mi też nie-wyszeptałem między pocałunkami
-A skąd się wzięło Ali i Al.???
-A Zayn wymyślił jak byłam mała
-Aha. To tak słodko Al czy Ali
-Słodkie imię do słodkiej dziewczyny
-Zgadzam się z tym-teraz to ja ją pocałowałem
Alex przytuliłam się do mnie. Nawet nie wiem kiedy zasnęła. Usłyszałem jakieś szepty pod drzwiami.
-Jak myślisz o czym gadają??-spytała Jess
-Nie wiem-odpowiedział jej Niall
-Zayn wejdź tam??-powiedział Louis
-Czemu ja??-spytał
-Bo jesteś jej bratem
-No dobra-usłyszałem jak ktoś otwiera drzwi. Udawałem, że zasnąłem razem z Alex. Drzwi się zamknęły.
-I co???
-Śpią
Wow! Dużo akcjj i w dodatku momenty, które są po prostu so sweet:D
OdpowiedzUsuńJoasia;***
Zgadzam się z Joasią. Rozdział mroczny i jednocześnie sweet. Tak jak lubię najbardziej.
OdpowiedzUsuńCałuję Lilka;*******
P.S. Przepraszam, za tak długą nieobecność, ale miałam szlaban na komputer:/ I błagam o next!!!!!!!!;****************
Nie! Ja stanowczo muszę tu wchodzić częściej!!!!!
OdpowiedzUsuńNie zajrzę tu jakiś czas, żeby dozować sobie przyjemność jaka płynie z czytania tego bloga a tu już tyle zwrotów akcji. Masz talent;***
Czekam na nn;*****
Piszę trochę z prywatną sprawą zapraszam na mojego bloga:
OdpowiedzUsuńlouistomlinson-change-my-life.blogspot.com
Dziś zaczęłam go pisać. Mam nadzieję, że się spodoba.
Całuję Lilka;*********
świetny rozdział czekam na nn ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam na nowy rozdział www.very-crazy-duo.blogspot.com
Ps. zapraszam też na swojego drugiego bloga www.niebieskookiecudo.blogspot.com ;p