niedziela, 16 marca 2014

Rozdział 23

Obudziłam się dosyć wcześnie. Hazza jeszcze spał. Wyszłam po cichu z pokoju. Zeszłam na dół do kuchni, żeby napić się wody. Wyjęłam butelkę z lodówki i udałam się w stronę salonu. Gdy do niego weszła trochę się zdziwiłam. Na kanapie leżał Niall przytulony do Jess. Słodko razem wyglądali. Spojrzałam na zegarek . Była 6:15. Zayn zawsze mówił, że ze mnie ranny ptaszek. Musiałam wszystko przemyśleć. Postanowiłam, że pójdę pobiegać. Wtedy najlepiej się myśli. Poszłam do swojego nieurządzonego pokoju. Wyjęłam z walizki krótkie spodenki do biegania i bluzką na ramiączka. Wzięłam jeszcze słuchawki i telefon. Wyszłam z domu o 6:45. Prawdę mówiąc to myślałam o niczym.
*Oczami Harrego*
Obudziłem się rano i nie było przy mnie Alex. Trochę się zdziwiłem, ale pomyślałem, że jest już na dole. Spojrzałem na zegarek. Była 8:45. Zszedłem na dół, w kuchni siedział Zayn, Louis, Niall, Liam i Jess.
-Cześć Harry. Al jeszcze śpi??-spytał mnie Zayn
-Nie ma jej w pokoju. Myślałem, że już wstała-odpowiedziałem mu
-Ja jej nie widziałem. A wy???-Zayn zwrócił się w stronę chłopaków
-Nie my też jej nie widzieliśmy-powiedzieli chórkiem
-A Ty Jess-dodał Niall
-Nie ja jej też nie widziałam. A może jest w łazience.-powiedziała Jess. W tym momencie do kuchni wchodzi Soph.
-Kochanie nie widziałaś Alex??-spytał jej Liam
-Nie, nie widziałam. A coś się stało??-spytała
-Nikt jej nie widział. Przecież nie rozpłynęła się-Zayn był trochę zdenerwowany. Wcale mu się nie dziwie, ja też byłem. Może ten James ją porwał.
-A nie ma jej u siebie w pokoju-spytał Niall
-Nie, nie ma. Patrzyłem zanim tu przyszedłem-odpowiedziałem
-To gdzie ona może być-Zayn coraz bardziej się denerwował. Widać to było po nim. Naprawdę się o nią martwił.
-Zadzwonię do niej-powiedziała Jess wyciągają telefon z kieszeni
-Okey-powiedzieliśmy chórkiem
-I co??-dodał Zayn
-Nie odbiera
-Dobra jak za pół godziny nie wróci dzwonie na policję- powiedział Zayn. Po piętnastu minutach drzwi się otworzyły. Myśleliśmy, że to Alex, ale się pomyliliśmy. To była Pezza i El.
-Hej co Wy tacy smutni-spytała El witając się z Louisem.
-Nikt nie widział Al-Zayn przywitał się z Pezz
-Na pewno zaraz wróci-Perrie próbowała pocieszyć Zayna. Nagle mina Jess posmutniała. Do jej oczu zaczęły napływać łzy
-Jess co jest??-spytał ją Niall z troskliwością
-A jak ją James porwał-Jess totalnie się rozkleiła. Niall ją przytulił. Zayn coraz bardziej zaczął się niepokoić, cały się trząsł. Ja też się niepokoiłem. Pezz spojrzała na El jak by wiedziały to co powiedziała mi wczoraj Alex. Może wiedzą w końcu znały ją wcześniej. Nagle, ktoś zapukał do drzwi. Zayn od razu się podniósł. Po paru minutach wrócił do kuchni. Okazało się, że to był listonosz.
-Zayn nie martw się Ali zaraz wróci- El próbowała pocieszyć Zayna. W tym momencie ktoś wszedł do domu. Tym razem wszyscy poszliśmy w stronę drzwi. Bałem się, że to może nie być Alex, ale moje obawy zniknęły gdy tylko zobaczyłem śliczną dziewczynę jaką była Alex.
-O już nie śpicie-Alex powiedziała szeroko uśmiechając się
-Gdzieś Ty była??-Zayn już się tochę uspokoił
-Biegałam.-Zayn poszedł do nie i ją uściskał-Ciebie też miło widzieć.
-Następnym razem pisz kartkę jak wychodzisz. Martwiliśmy się o Ciebie-tylko się do mnie uśmiechnęła
-No to ja już jestem w domu to chciałabym się wykąpać. Zaraz co Wy tu robicie i czemu Jess płacze?
-My stoimy. Nie no żartuje stęskniłyśmy się za Tobą-powiedziała Pezz
-To i tak nie zmienia faktu, że jestem na Ciebie zła??
-Na mnie?-Pezz wskazała na siebie palcem-Za co??-dodała
-Za ładne oczy. Czy ktoś mi powie czemu Jess płacze
-Martwiłam się o Ciebie-Alex podeszła i ją przytuliła
-Dobra ja idę zwiać prysznic-Alex poszła na górę
*Oczami Alex*
Poszłam najpierw do pokoju po czysty ręcznik. Potem poszłam do łazienki.
Zdjęłam bluzkę i stanęłam przed lustrem. Chwilę tam postałam.  Udałam się w stronę prysznica. Rozebrałam się do końca. Weszłam do kabiny. Strumienie ciepłej wody spływały na moje spocone ciało. Jak by nie patrzeć biegałam trzy godziny. Gdy już się umyłam i owinęłam w bawełniany ręcznik. Wyszłam z łazienki i zeszłam na dół. Wszyscy siedzieli w salonie. Gdy tylko mnie zobaczyli to się troszkę zdziwili.
-A Wy co się tak gapicie. Dziewczyny w ręczniku nigdy nie widzieliście??-spytałam. Chwila ciszy mówiłam chyba do ściany.-Hallo ziemia do Zayna, Harrego, Louisa, Nialla, Liama, Jess, Pezzy i Elci.-nadal cisza. Podeszłam do Zayna i walnęłam go w głowę
-Auć-powiedział
-W końcu się obudziliście.
-Wiesz nie przywykliśmy do tego, że po naszym domu chodzi prawie naga dziewczyna-powiedział Liam
-Po pierwsze nie jestem naga, bo mam ręcznik na sobie a po drugie musicie przywyknąć
-Dla mnie mogłabyś zdjęć ten ręcznik-powiedział Naill. Zayn i Harry spojrzeli na niego jak by mieli go zabić. A ja podeszła do niego i dostał po głowie.
-Siostra możesz się ubrać?
-Tak, jak dasz mi jakąś swoją koszulkę
-Po co Ci moja koszulka??
-Bo lubię chodzić w za dużych koszulkach. Już wiesz po co mi?
-Tak wiem, ale myślałem, że lubisz chodzić w za dużych bluzach
-W tym też. To mogę??
-Możesz
-Dziękuję.- podeszłam do niego i pocałowałam go w policzek. Udałam się w stronę pokoju Zayna. Weszłam i wyjęłam z szafu koszulkę z napisem "FUCK YOU". Poszłam do łazienki. Po chwili
koszulka Zayna, którą wzięła Alex
ktoś położył ręce na mojej talii. Przestraszyłam się, ale po chwili poczułam perfumy swojego chłopaka. Zaczął całować moją szyje i ramiona. Odwrócił mnie i nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku. Gdy się całowaliśmy ręcznik spadł mi. Harry wcale się tym nie przejął dalej się całowaliśmy. Gdy skończyliśmy się całować spojrzał mi prosto w oczy i powiedział
-Kocham Cię Alex-znowu zaczęliśmy się całować- Naprawdę Cię kocham-Harry ciągle patrzył mi prosto w oczy. Trochę się zdziwiłam stałam przed nim naga a on patrzy mi prosto w oczy. To jest naprawdę cudowny chłopak. Przytuliłam go.
-Harry przepraszam Cię-łzy zaczęły same napływać do oczu.
-Za co mnie przepraszasz??-Harry nie wiedział o co chodzi
-Za to, że Cię naraziłam na niebezpieczeństwo
-Alex o co Ci chodzi??
-O to, że jak jesteśmy razem to Ty jesteś w niebezpieczeństwie
-W jakim niebezpieczeństwie??
-Jak James się dowie, że jesteś razem to Cię zajebie. A ja tego nie chcę.-totalnie się rozkleiłam
-Nie wiedziałem, że tak się odzywasz. A Jamesem się nie martw nic złego na nie grozi. Obiecuje
-Kocham Cię Harry.
-Ja Ciebie też księżniczko. Jesteś piękna.
-Zdziwiłeś mnie trochę
-Czym??
-Stoję przed Tobą nago a Ty mi patrzysz prosto w oczy.
-To źle??
-Nie to dobrze. To bardzo dobrze.
-Cieszę się-nasze usta znowu złączyły się w namiętnym pocałunku.


Przepraszam, że tak długo nic nie pisałam ale miałam szlaban. Teraz jestem chora więc może uda się dodawać dwa rozdziały dziennie. Do wtorku jestem w domu wiec trochę rozdziałów. Mam nadzieje, że wam się podoba. Proszę komentujcie. Jak nie będzie pięciu rozdziałów to nie pisze kolejnego rozdziału.





5 komentarzy:

  1. No więc zacznę swój wywód, bo jak obiecałam od teraz będę pisała komentarze na pół strony...
    Po pierwsze: jestem tak samo zdziwiona jak Alex, że Harry patrzył jej w oczy, podczas, gdy ta stała przed nim naga... Ale z niego cwaniaczek, w ten sposób próbuje sobie zdobyć jeszcze więcej plusów u Alex... Ahh ten przebiegły Harry...
    Po drugie: nie przypuszczałam, że z Alex taki ranny ptaszek;P;P;P Zawsze mi się wydawało, że lubi sobie pospać...
    Po trzecie: NEXT, NEXT, NEXT... BŁAGAM!!!!!!!!!!!
    Po czwarte: Teraz to na serio zaczęłam się bać o Alex i Hazzę no i o resztę też, bo nie wiem co się wydarzy jak ten cały James przyjedzie do Londynu
    Po piąte i chyba ostanie: przekleństwa nie pasują mi do Alex, bo miałam ją za taką delikatną dziewczynkę a tu proszę, proszę pokazuje zupełnie inne oblicze.
    No to na tym już chyba koniec...
    Joasia;*******

    OdpowiedzUsuń
  2. No to teraz ja zacznę swój monolog (chociaż i tak taką formę zawsze przyjmują komentarze, ale co tam, jakoś trzeba było zacząć swoją wypowiedź:p)
    Po pierwsze: bardzo, bardzo, ale to bardzo dziękuje za tak miły komentarz na moim blogu... Zapraszam jeszcze raz serdecznie!:)
    Po drugie: Alex powinna pomyśleć i napisać kartkę dla domowników,. że poszła pobiegać...
    Po trzecie i chyba u mnie ostatnie: nie mogę doczekać się nn:)
    Całuję Lilka;*******

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż ja mogę napisać?! Masz dziewczyno wielki talent i bardzo się cieszę, że mogę towarzyszyć Alex i Harry'emu. Czekam na następny rozdział:D

    OdpowiedzUsuń
  4. No to jest i czwarty komentarz. Jeszcze jeden i będzie kolejny rozdział:)
    Przepraszam, że wcześniej nie komentowałam, ale nie za bardzo potrafię wyrażać swoje emocje.
    Pzdr Nikola

    OdpowiedzUsuń
  5. No to jest 5 komentarzy a co za tym idzie następny rozdział.
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń